Odchudzanie to moda, która nigdy nie przemija. Chętnie sięgamy po tzw. modne diety np Dieta Montignaca, ale tak naprawdę dieta powinna być dobrana indywidualnie. Każda wymaga przestrzegania pewnych zasad. Gdy zapinany pasek o dziurkę dalej, ubrania o numer większe, aż wreszcie problemy przy schylaniu, by zapiąć buty, sprawiają, że czujemy się gorzej i psychicznie i fizycznie, czas zadać pytanie:, co muszę zrobić, by odzyskać zgrabną figurę i dobre samopoczucie? Odpowiednio skomponowany, lekki jadłospis może w tym pomóc.

Dieta Montignaca co to jest?

I tak, dieta francuska, autorstwa Michale’a  Montignaca, oparta jest właśnie na umiejętności prawidłowego komponowania posiłków.  Stała się ona bardzo popularna ze względu na swe walory zdrowotne. Chociaż na pierwszy rzut oka wydaje się nieco skomplikowana, jest zdrowa i daje trwałe efekty. Nie skazuje na głodowanie, nie zmusza do liczenia kalorii, a nawet pozwala na wypicie kieliszka wina.

Według dr. Montignaca, twórcy diety, nadwagę powoduje nie nadmiar kalorii, a produkty zwiększające stężenie cukru we krwi. Stwierdził, że objadanie się nie szkodzi tak bardzo jak nieodpowiednie łączenie składników. Staranne dobieranie pokarmów, które nie dopuszczają do dużych wzrostów stężenia glukozy we krwi, nie powoduje gwałtownego spadku wagi, lecz pozwala osiągnąć i utrzymać idealną sylwetkę. Im wyższa wartość, tzw. indeksu glikemicznego w danym produkcie żywnościowym, tym szybciej rośnie poziom glukozy po jego zjedzeniu. A to oznacza wzrost apetytu i chomikowanie zapasów.

Dieta Montignaca zasady

Dieta podzielona jest na dwa etapy. Pierwszy trwa do osiągnięcia wymarzonej sylwetki, drugi chroni przed efektem jo-jo. W fazie pierwszej jada się posiłki o IG (indeks glikemiczny oblicza się, dzieląc liczbę określającą poziom glukozy we krwi przez liczbę określającą poziom glukozy uzyskany po spożyciu danego produktu) do 35 lub 50. 50 IG jest dozwolone wyłącznie w daniach z produktów białkowych i węglowodanów, bez tłuszczów zwierzęcych. W fazie drugiej – do 50 IG.

  • jemy co najmniej trzy posiłki dziennie; nie omijamy posiłków
  • rygorystyczne eliminujemy z diety cukier – unikamy jedzenia wszelkich produktów węglowodanowo – tłuszczowych (pełne mleko, czekolada, orzechy laskowe, herbatniki)
  • nie łączymy w jednym posiłku węglowodanów z tłuszczami (po posiłku składającym się z węglowodanów czekamy trzy godziny, zanim zjemy coś zawierającego tłuszcze, a po posiłku zawierającym tłuszcze czekamy cztery godziny, zanim zjemy posiłek z węglowodanami)
  • owoce i soki zawsze spożywamy na czczo (przynajmniej pół godziny przed śniadaniem, godzinę przed obiadem i kolacją lub trzy godziny po posiłku)
  • jemy chleb tylko pełnoziarnisty i to tylko na śniadanie i warzywa bogate w błonnik (sałatę, pory, bakłażany)
  • eliminujemy z diety ziemniaki i biały ryż a korzystamy z obfitości świeżych ziół (koper, natka, szczypiorek, bazylia pobudzają trawienie, wzmacniają smak potraw)
  • alkohol pijemy w małych ilościach (w pierwszej fazie można pić małą lampkę dziennie, potem nawet dwie; w pierwszym etapie odchudzania przez kilka tygodni nie wolno pić piwa, potem można sobie pozwolić na szklaneczkę do obiadu)
  • unikamy picia wody w trakcie posiłku i bezpośrednio przed posiłkiem, ale między posiłkami wypijamy w sumie od 1,5 do 2 litrów wody niegazowanej; soki przygotowujemy ze świeżych owoców w domu, bezpośrednio przed spożyciem; całkowicie eliminujemy z menu słodzone napoje gazowane, unikamy kawy i mocnej herbaty.

Dieta Montignaca jest dość skomplikowana. Przyrządzając potrawy trzeba często zaglądać do tabeli z indeksem glikemicznym. IG produktów zmienia się podczas gotowania (np. surowa marchew jest dozwolona, ale gotowana już nie). Kiedy nie trzeba liczyć kalorii, bardzo łatwo zjeść więcej, niż to konieczne. Wówczas dieta nie daje oczekiwanych efektów.